Można rzeczywistość tłumaczyć sobie na miliony sposobów jednak czasem przychodzi taki moment, że tracimy wszelką nadzieje. Wtedy nie zostaje już nic. Dusząc się łapiemy ostatnie hausty powietrza. 

Miłość jest albo jej nie ma. Raz rozkwita miesiącami a raz wystarczy chwila. Nie ma recepty na miłość. „Kocham Cię” powiedziane po kilku miesiącach nie jest lepsze od „Kocham Cię” powiedzianego po kilku tygodniach.Jeśli ktoś kogoś nie kocha to nie ma znaczenia po jakim czasie to usłyszał czy powiedział bo koniec końców wychodzi na to samo. Czasami najważniejsza w miłości jest kwestia tego czy jest szansa na trwały, realny związek czy nie…

2 Komentarze

  1. Rozumiem że ten wpis to poniekąd odpowiedź na mój komentarz. Coś czuję że mylisz zakochanie z miłością. Nie można wiedzieć czy się kogoś kocha po miesiącu. To stan zakochania, reakacja chemiczna która trwa ok 4 miesięcy. Życie to nie komedia romantyczna. No ale ok – Ty kochasz obie.

    • Nie wiem czy to odpowiedź. Różnica między Małą a G. jest taka, że Mała niczego nigdy obiecać mnie nie mogła i nic nie obiecała. Od samego początku stawiała sprawę jasno. Mała NIE zrobiła mi krzywdy. G. mnie oszukała, wykorzystała i zraniła. Dała nadzieję, którą bezczelnie zabrała a co najistotniejsze to zdradziła mnie. Ale to są moje odczucia – z mojego punktu widzenia. Co czują inne mogę się tylko domyślać a wolałbym się nie domyślać.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.