CZUJE SIĘ JAK W KOSZMARNYM SNIE

Czuje się jak w koszmarnym śnie. Miną już ponad tydzień a ja nadal nie umiem dojść do siebie. Nie umiem i nie chce pogodzić się z prawdą i rzeczywistością. W przeciągu jednego roku utraciłem dwie kobiety, które kochałem. Z jedną nie mogłem być z niezależnych od nas powodów a druga mnie zdradziła i oszukała. Nie wiem co mnie bardziej boli. To, że zostałem zdradzony czy to, że uwierzyłem w to wszystko co wszyscy powtarzali mi od dawna – żeby w siebie uwierzyć, spróbować… To kurwa, spróbowałem, zaufałem… pozwoliłem się do siebie zbliżyć i chuj.

Zawsze byłem przygotowany tylko na bezpośrednie odrzucenie. Z tym umiałbym sobie jakoś poradzić. Nie wiem jak poradzić sobie ze zdradą. Jak można dać komuś ciepło a później je zabrać? Tego kurwa nie rozumiem!

NADAL BOLI.

Próbuję się jakoś pozbierać, ale nie wychodzi mi to wcale. Jestem zdruzgotany tak bardzo, że brakuje mi słów. Spodziewałbym się wszystkiego, ale nie zdrady. To jest najgorsze, że nic dla niej nie znaczyłem choć poświęciłem tak wiele. A teraz znów pustka i ból.

Nie wiem czy komuś zaufam, nie wiem czy pozwolę się jeszcze komuś do siebie zbliżyć. W „kocham Cię” już nie uwierzę…