GORSZY DZIEŃ

Mam totalny zjazd formy psychicznej. Jakoś nie mogę się zebrać w garść. Czuje się totalnie zagubiony i nie wiem w którą iść stronę. Kręci mi się w głowie i czuje się zwyczajnie źle. Coś mnie dusi w środku a ja nie wiem co to jest. Może to być nawrót stanu przed depresyjnego. Ogarnia mnie poczucie beznadziejności, marazmu i smutku. Być może uda mi się dotrzeć do źródeł takiego stanu. Muszę się tylko nad tym lepiej zastanowić.