ISKIERKI 5

Był wściekły. Najbardziej na siebie za to, że Ją zawiódł. Nigdy nie umiał poradzić sobie z sytuacją, że nie sprosta jej oczekiwaniom albo temu, że coś zrobi źle. Miał żal, ale do samego siebie.

Tęsknota za Ukochaną rozrywała mu serce. Od kiedy napisała mu, że nie mogą być razem nawet na chwilę nie przestał tęsknić. Jedyną chwilą bez tęsknoty była chwila gdy byli razem. Myśl, że jest… choć daleko, ale jest była wszystkim co miał, a dziś utracił nawet i to. Czy świat może stać się jeszcze bardziej pusty? 

W ostatnim tygodniu za wiele na niego spadło. Problemy ze zdrowiem, stres przed walką o Juniora, wyczyny matki. Teraz jednak wcale nie czuł się usprawiedliwiony. Z resztą… nigdy niczym nie czuł się usprawiedliwiony.

Gdyby tylko mógł Jej powiedzieć, że przeprasza ją za wszystko. 

ISKIERKI 4

Zamkną oczy. Myślami był z Nią. Trzymał Ją w ramionach tak mocno. Ona jest jak miliard gwiazd, które obejmuje się ramieniem. Nie umiał opisać słowami wszystkiego co chciał. Tego co się z Nią wiąże… jak opisać szczęście i spełnienie marzeń?

Wszechświat zamknięty w jej imieniu. Radość namalowana Jej uśmiechem. Symfonia szczęścia wypowiadana Jej głosem. Spełnione uczucie na wieki zamknięte w tym kim jest i jaka jest Ona. Tylko Ona.

Raz doświadczone piękno; poczucie kochania i bycia kochanym… tysiące emocji – wszystko. Nic tego nie zmieni. Wszystko inne będzie tylko podróbką szczęścia z „fabryki na Tajwanie”.

Dobrze czuł i wiedział, że nie idealizuje Jej. Rozumiał kobiecą zmienność jej natury, a nawet jak nie rozumiał to kochał Ją tak jak za pierwszym razem kiedy poczuł, że to jest ona.

Pod zamkniętymi powiekami przesuwały się obrazy ich najpiękniejszych chwil… wyraźne tak jakby to było wczoraj. „Kocham Cię” – wyszeptał…

ISKIERKI 3

Zamkną oczy. Jego myśli były przy Niej. Tych kilka miesięcy nic nie zmieniło. Kochał Ją tak samo bardzo jak wcześniej. Właśnie teraz w myślach trzymał Jej rękę i muskał ustami palce… Czuł i wiedział, że nic i nikt nie wyrwie z jego serca Jej. Ich miłość nie miała szans, ale czy coś to zmieniało? Tęsknił za głosem, za rozmowami… za wszystkim. Nie wszystko ogarniał ale wiedział bardzo dobrze co czuje…

ISKIERKI 2

Ich słodkie usta spotkały się w pierwszym nieśmiałym pocałunku. Była taka słodka i ciepła, że aż zakręciło mu się w głowie. Tak dawno się nie całował, że miał wrażenie, że robi to niezdarnie. Czuł jak kręci mu się w głowie; z wrażenia, emocji i rozkoszy. Czas zatrzymał się na chwile. Każdy kolejny pocałunek był słodszy, czulszy i bardziej namiętny. Nikt wcześniej nie całował go tak czule, słodko i namiętnie. Przytulił ją mocno do siebie a ona odwzajemniła przytulenie. Drżał na całym ciele – gdyby nie to, że mocno trzymała go w objęciach pewnie padłby z wrażenia.

Trzymał w ramionach swoje ukochane Szczęście. Te ramiona, które stały się bezpiecznym portem. Głos, który był jak błysk morskiej latarni rozświetlający mroki Nieprzebranej Nocy. 

Co czuł? Czuł szczęście, szczęście nie od opisania. Chciał płakać, ale tym razem ze szczęścia.

Dobrze wiedział, że w tym wszystkim chodzi o obecność, a ona była obecna choć tak daleko stad. Nikt wcześniej nie słuchał go jak ona i nikt tak jak ona o niego nie walczył. Czuł się dla niej ważny i wyjątkowy, ale ona dla niego też właśnie taka była… i taką pozostanie.

Znalazła go wśród tysiąca innych. Nie przeszła obojętnie kiedy leżał na ziemi. Dwa wdechy i trzydzieści uciśnięć – to właśnie dla niego zrobiła… i on wiedział to, że zrobiła to w ostatniej chwili. 

CDN.

ISKIERKI 1

W jej oczach dostrzegł całe piękno świata. Żadne inne usta wcześniej nie całowały go tak słodko jak jej usta a żadne inne ramiona nie tuliły go tak jak jej ramiona.

To przy niej mógł być sobą. To z nią był szczęśliwy. Marzenie o cieple, miłości i szczęściu zmaterializowało się w jej postaci – Najpiękniejszej Kobiety na Ziemi.

CDN.