STACJA K.

Dziękuję Ci za uśmiech jakim mnie obdarzasz; za radość; za ciepło i za czas jaki dla mnie masz. Dałaś mi najwięcej ze wszystkich. Jesteś moim latarnikiem. Nie możesz sterować moim okrętem bo musisz pilnować swojego kursu. Spotkaliśmy się na oceanie życia po „coś” i daliśmy sobie tyle ile mogliśmy dać. Nie będzie pożegnania, nie będzie rozstania bo to dopiero początek.

Anioły czasami spadają z nieba a Ty spadłaś prosto na mnie. W środku dnia zobaczyłem wszystkie gwiazdy, ale niebo pełne gwiazd w Twojej obecności jest zajebiście piękne… piękniejsze są tylko Twoje oczy.

MAJOWE PRZEMYŚLENIA

Miłości nie da się złapać a przed samotnością nie da się uciec. Taka jest niestety smutna prawda. Dzisiejszy świat nie sprzyja miłości a za to stwarza ogromne pole do bycia samotnym. Rozwój społecznościowych mediów nic nie zmienia. Przyjaźnie nie mogą być wirtualne. Co to za przyjaźń na FB kiedy nie rozmawia się z tym człowiekiem; kiedy nie można z nim wypić choćby kawy? Wielu ludzi jest dziś zabieganych a o ich wartości świadczy ilość znajomych i lajków. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie posiadanie FB jest wyrazem największej w życiu wolności.

Są ludzie są bardziej odporni na samotność a inni mniej. Ja jestem na samotność mniej odporny. Może dlatego, że zasadniczo jestem sam całe życie. Z resztą samotność nie jedno ma imię. Można być w tłumie i być samotnym. Ilość ludzi się nie liczy. Liczy się kto i co. Człowiek jest istotą wielowymiarową. Przyjaźń i miłość to piękne uczucia ale nie można zastąpić jednego drugim ale oba są tak samo potrzebne.